Dwie przyczepy spłonęły w stodole w Jasnej. We wsi grasuje podpalacz?

0
945

Od kilku tygodni w Jasnej dochodzi do różnych pożarów. Do tej pory strażacy interweniowali przy pożarach balotów oraz dwukrotnie służby wzywane były do gaszenia stodoły. W dniu wczorajszym do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej Sztumie, wpłynęło zgłoszenie o pożarze dwóch przyczep znajdujących się w drewnianej stodole.

Na miejsce wezwano strażaków ze Sztumu, Bągartu, Jasnej, Żuławki Sztumskiej, Dzierzgonia i Malborka. Działania służb polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, podaniu prądów wody na źródło ognia oraz sprawdzeniu kamerą termowizyjną, czy nie ma nowych ognisk pożaru na dachu w wyniku pożaru przyczep.

Do działań skierowano również autodrabinę z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Malborku. Jak mówią nam mieszkańcy, do tej pory nie było tulu pożarów w tak krótkim okresie. Przypomnijmy że stodoła którą gasili strażacy w Jasnej, paliła się również kilka tygodni wcześniej, 3 listopada 2019 roku. W tedy podpalacz zaprószył ogień w części zewnętrznej stodoły, spaleniu wówczas uległa boczna ściana oraz belki przylegające do obiektu.

Jak informuje nas Oficer Prasowy KPP Sztum asp. Karolina Gastoł-Zawicka, policjanci szczegółowo wyjaśniają okoliczności obu pożarów do których doszło w Jasnej tj. 3 i 20 listopada. Na chwilę obecną policjanci wydziału kryminalnego przeprowadzają dochodzenie w sprawie, nikomu na razie nie postawiono zarzutów.

Jak wynika z informacji straży pożarnej w Sztumie, po wczorajszym pożarze straty wynoszą 15 tys zł, natomiast strażakom udało się uratować mienie warte 300 tys zł.

DODAJ KOMENTARZ:

avatar