[WIDEO] Wyłowiono zwłoki mężczyzny który wypadł z łódki na jeziorze Bądze.

85
7437

Strażacy prowadzili intensywne poszukiwania mężczyzny, który wypadł z łodzi na jeziorze Bądze w gminie Stary Dzierzgoń.

Jak informuje Komendant Powiatowy Straży Pożarnej w Sztumie Tomasz Banach, krótko po godz. 12. służby ratownicze zostały powiadomione, że z łodzi na jeziorze Bądze wypadł mężczyzna. Widziała to osoba na brzegu. Łódź wywróciła się. Wędkarz dopłynął do łódki, niestety nie był w stanie jej samodzielnie odwrócić ani wdrapać się na nią.

Strażacy dotarli na miejsce, niestety w pobliżu nie było możliwości szybkiego zwodowania łodzi. Zanim łodzie strażackie z Myślic i Sztumu zdołały dopłynąć do wywróconej łódki, około godziny 13. mężczyzna niestety zniknął pod wodą, prawdopodobnie z braku sił i wychłodzenia organizmu. Chwile po godzinie 16 dotarła do nas informacja że zwłoki wędkarza zostały zlokalizowane i trwa ich wydobycie na powierzchnię.

Na miejsce pracowali strażacy ze Sztumu, Starego Dzierzgonia, Myślic oraz specjalistyczna grupa wodno – nurkowa z Elbląga.

85
DODAJ KOMENTARZ:

avatar
19 Comment threads
66 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
83 Comment authors
ObserwatorObserwatorGośćJanekKolega Recent comment authors
Czytelnik
Gość
Czytelnik

Żeby zwodowac łódkę trzeba ją mieć straż była nie przygotowana nie miała pontonu 30 m wcześniej są pomosty to czemu inne zastępy zdołały przyjechać i podpłynąć na miejsce ktoś tu powinien beknąć za nie udzielenie pomocy i pisaniu nie prawdy.

Bob
Gość
Bob

Jasne. Tu wychodzi nieznajomość procedur. Co chlopacy mieli zrobić? Poswiecic swoje zycie? Bez zabezpieczenia? A co robili ludzie na innym pomoście? Stali. Tragedia i tyle. Nie szukajmy winy tam gdzie jej nie ma.

Gość
Gość
Gość

Strażak ochotnik jest od ratowania A nie od stania na brzegu i patrzeniu na człowieka który krzyczy od 35 minut o pomoc. Dostali wezwanie do topielca A przyjechali bez sprzętu A biedny człowiek tylko patrzył na brzeg i cierpiał bo widział że tyle osób stoi A nikt mu nie pomaga. Oni mieli kapoki mogli wskoczyć i płynąć do niego. Jego śmierć jest tragiczna. Niech spoczywa w pokoju [*]a strażacy powinni się wstydzić.

Strażak
Gość
Strażak

A co mogli zrobić?? Bez łódki i bez podstawowego sprzetu do ratownictwa wodnego? Poświęcić swoje życie? tak o to Ci chodzi? Zrobić z tego większą tragedię? Ja myślę że tu w tym wypadku to akurat nie ich należy obwiniać. Myślisz że im było fajnie tak patrzeć jak ktoś tonie? Pozatym dwóch z nich wskoczyło do wody, jednak zarówno fala jak i warunki nie pozwalały na kontynuowanie akcji w wodzie, i musieli czekać na łódkę. Zanim coś napiszesz to pomyśl bo krzywdzisz ludzi którzy akurat robili co mogli.

Gość
Gość
Gość

Myślę jeśli on potrafił utrzymać się na wodzie przez około 40 minut wołając o pomoc to oni powinni robić wszystko co w ich mocy A ich zachowanie nie skrzywdziło jego rodziny ?! Po drugie to po co przyjeżdżali bez tego sprzętu co żeby właśnie patrzeć na to dostali wezwanie do topielca A pojechali bez sprzętu no przepraszam bardzo ale coś chyba jest nie tak. Człowiek zginął śmiercią tragiczną A inni na to patrzeli i pomysł co on czuł patrząc na ten brzeg że jest tyle ludzi A nikt nie płynie do niego z pomocą.

gość2
Gość
gość2

a wież jak się czuje człowiek który chce pomóc i wie że nic więcej nie może zrobić ?!

Gość
Gość
Gość

Nie wiem bo moim zdaniem mogli cos zrobic ich było więcej i jednak poszli do straży żeby ratować czyjes życie A nie tylko uczestniczyć w zawodach czy pokazywac się w mundurze i proszę nie mydlic oczu nikomu bo dobrze każdy wie że jak się idzie do straży tym bardziej jako ochotnik to chyba są przysięgi i zawsze jest że nieść pomoc innym A oni stali i patrzeli A mogli wskakiwac i nie pisać proszę że narażali swoje życie bo nawet nie próbowali go narażać. A jak już mieli szukać ciała to siedzieli sobie w samochodach albo stali na brzegu i… Czytaj więcej »

Gość
Gość
Gość

Łódka była podplywali do niego byli kawałek od niego jak poszedł pod wodę i nikt za nim nie wskoczył żeby go wyciągnąć bo co bo to nie ich obowiązek jeszcze mogli go uratować. Było ich kilku na tej łódce jeden by wskoczył i jeszcze by go uratował.

Gość
Gość
Gość

Jeżeli każdy z obserwujacych jest taki mądry, czemu przez te 40 minut sami nie poplyneli go ratować zanim przyjechała straż. Najlepiej oceniać ludzi którzy starali się go uratować z brzegu lub przed komputerem.

Gość
Gość
Gość

Tylko że 40 minut to on się ratował i straż już była więc nie wiem o co Ci chodzi. A z tych strażaków to właśnie nikt nie starał się go uratować tylko przyjechali popatrzeć jak ktoś tonie. Bo jak inaczej można to nazwać skoro do topielca przyjechali bez sprzętu.

Gość
Gość
Gość

Ludzie na lądzie probowali go ratować sami , pompowali materace mimo że wiatr i fale były bardzo duże . człowiek zdrowy nie był by wstanie dopłynąć do niego w takiej tem.wody.a strażacy byli poubierani i co? Nic nie zrobili żeby go uratować ? Cała akcja była bardzo powolna nie oszukujmy się Łukasz szansę na przeżycie miał bardzo duże …. To jest wielka tragedia . I proszę nie wypowiadaj się jak nie wiesz bądź nie widziałeś całej akcji .Spoczywaj kochany w pokoju.(*)

Gość
Gość
Gość

Kilku strażaków było poubieranych w ubrania wypornoaciowe do pracy w wodzie, wskoczyli do wody ale jak Pan wyżej pisał prąd wody był za duży i cofał ich na brzeg po kilku metrach. Natomiast reszta miała pobierane nomexy czyli ubrania ciężkie i niedostosowane do pracy w wodzie. Więc próbowali coś zrobić, ale niestety się nie udało.
Dobrze się ocenia pracę innych jako obserwator.

widzx
Gość
widzx

w jeziorze nie ma prądów.

obserwator
Gość
obserwator

A czym mieli popłynąc? Jeśli chcesz wiedziec to próbowali na dzięciecym pontoniku i mieli odwagę to zrobic bez zabiezpieczen a nie jak strazacy weszli i wyszli tacy odważni.

Smutna
Gość
Smutna

Mój Boże! Jak tak mogli zrobić!

obserwator
Gość
obserwator

Był sztorm jak na morzu.Na zdjeciaciach widac jakie to były straszne fale.

Stary Dzierzgoń
Gość
Stary Dzierzgoń

To ja mam inne pytanie, co na to wszystko Car Mareczek? Zobaczył wkońcu że straż to potrzebna organizacja? Ile chłopaki czekali na czujnik? A co tam robił Pan kosuda? Latał jak opętany i jak zwykle nic nie pomógł. Teraz swojemu szefowi powienien opowiedziec jak kończą się oszczędności.

Alfonso
Gość
Alfonso

Taa słyszałem że gościu jezdzi za strażą i patrzy co robią chłopaki, syrena zawyje i kosuda już za nimi smiga. pracą w urzędzie by się zajął.

czytelnik
Gość
czytelnik

Za brak tej łodki powinien Pan wójt odpowiedziec

Byla
Gość
Byla

Tak żaden mu nie pomogl stali patrzyli nieweszli do wody bo lodki niemieli a co drugi jest morsem i co niedziela wstawia zdj z morsowania

Gość
Gość
Gość

Ta ciekawe kto jest morsem? znasz chłopaków? że takie pierdoły piszesz?

Urzednik
Gość
Urzednik

Nie rozumiem tej dyskusji? Czy szanowni komentujący, zasiadający przed komputerami, są wstanie co kolwiek w połowie zrobić co robi strażak ochotnik? Niech te wszystkie cwaniaki zostawią z minuty na minutę swoje zajęcia, jadą ratowac człowieka i wtedy się wypowiadają. Pełen szacun, nie zawsze wszystko się udaje, zrobiliście to na ile pozwoliła wam wiedza, umiejętności i przedewszystkim sprzęt. Wszystkie bule teraz możecie kierowac do wujta, on odpowiada za zabezpieczenie ratownictwa w swojej gminie. i tyle kropka.

obserwator
Gość
obserwator

nie zawsze sie udaje masz racjię ,ale jakby ktos wykazał więcej chęci i podjął ryzyko ratowania człowieka moze i by sie udało.Strazakiem nie jest chyba pierwszy lepszy spod budki z piwem tylko człowiek zdrowy i mający swiadomość z czym przyjdzie mu sie zmierzac.

Gość
Gość
Gość

Sami ratownicy się wypowiadają! no proszę, połowa to ratowała pewnie nie jednego w swoim zyciu, i stąd te mniemanie że było trzeba wejśc do wody, jebną.. kijem jak mojżesz i woda się roztąpi. Brednie. Po pierwsze drodzy Państwo, ratuje się tak, by zaraz samemu się nie stać ofiarą. Czy ktoś pomysłał o strażakach? Mają rodziny, nie są zawodowcami. A Wy tu się zastanawiacie, co by było gdyby. Stała się tragedia i tyle. Gdybanie nic nie da.

Gość
Gość
Gość

To po co wyjeżdżać do topielca jeśli nie ma się sprzętu żeby stać i patrzeć jak ktoś błaga o pomoc A i tak nie ma na nią szans.

Byla
Gość
Byla

Co ten chlopak musiał wycierpiec to szok jego matka ojciec patrzyli na to jak ich dziecko umiera i nikt mu niepomaga.

gość2
Gość
gość2

a chociaż by po to żeby wiedzieć gdzie on jest i jesli rozmawia trzymać go tyle ile się da na powierzchni , do czasu przyjazdu wsparcia . Jak również przedstawić sytuację dziś są takie czasy że wszystko jest nagrywane i niewiele się ukryje i można odtworzyć .

Gość
Gość
Gość

Tam były osoby które mogły wskazać gdzie zatonoł. A oni powinni go ratować ta dyskusja jest bez sensu bo jak oni byli na miejscu to on jeszcze był na powierzchni więc po co tak ich bronicie to wyłącznie ich wina i nie ma co ich bronić nie zrobili zupełnie nic żeby człowieka uratować powinni się wstydzić!!!

Ktos
Gość
Ktos

Ojciec naprowadzal gdzie zatonoł ,zostal zignorowany przez strażaków

Czlowiek
Gość
Czlowiek

Głupoty piszecie strażacy poświęcają swoje życie dla takich bezmyslnych ludzi którzy piszą te bzdury i nie myślą co robia

Gość
Gość
Gość

Weź człowieku co Ty piszesz jakie poświęcają oni nawet nie próbowali poświęcić swojego życia więc nie piernicz głupot sąsiedzi próbowali, starszy schorowany ojciec biegł do tej wody A oni stali i podziwiali, kino sobie zrobili. Mieli kombinezony więc mogli wskoczyć i płynąć do niego co tu dużo pisać taką straż powinni zamknąć znam jednostki które bez mrugnięcia okiem by wskakiwały do tej wody np. OSP Krzewsk. Oni powinni odpowiedzieć za niedopełnienie swoich obowiązków i tyle w temacie. Były możliwości żeby go uratować ale nawet Ci co łódką do niego dopływali nie wskoczyli po niego gdzie na ich oczach poszedł pod… Czytaj więcej »

andii
Gość
andii

w tym wypadku to strazacy poświecili tylko życie tego męzczyzny który utonol.Ktory z nich a było ich tam multum zarówno ochotnicy jak i zawodowi potrafi matce i ojcu spojrzec w twarz i nie miec sobie nic do zarzucenia.
Jakby sąsiad nie widział gdzie on wypadł to poszukiwania ciałą by twały pewnie o wiele dłuzej tak mozolnie to było wykonywane.Wiem bo byłam tam na miejscu i obsewrwowałam cała sytuacjię. Ciekawe czy jakby tonoł jakis syn strazaka albo znajomy to czy by to tak samo wygladało?

Czlowiek
Gość
Czlowiek

Tak kończy się ludzka głupota

Matii
Gość
Matii

Człowieku jaka ludzka głupota? Co ty wgl wypisujesz?

Marlena
Gość
Marlena

O jakiej głupocie ty mówisz,jak można być tak bezczelnym w takiej sytuacji,nie byłes tam pewnie wiec nie wypowiadaj sie

Kolarz
Gość
Kolarz

Trochę przykro jest czytać na pewno takie komentarze, jednak jedno jest pewne. Szkoda że chłopak nie pomyślał o kamizelce ratunkowej. Korzystając z łódek należy o tym pamiętać. Tyle niepotrzebnych tragedii już się stało… i szkoda że niczego to nikogo nie uczy.

Robert
Gość
Robert

Powiem tak,brak koordynacji z jednostkami przyległymi do powiatu sztumskiego,OSP Siemiany łódź,OSP jerzwaldu kombinezony do wody deska pływająca o dużej wyporności,a to zaledwie 6km od miejsca akcji,wystarczyło powiadomić PSP iława

obserwator
Gość
obserwator

oczywiście ma Pan racjie ,brak jakiejkolwiek koordynacji .Kto tą akcją kierował laik jakis .po co tyle jednostek angazowac wytarczyła by jedna z odwąznymi i prawdziwymi strażakami

Ktos
Gość
Ktos

Dlaczego tak dlugo trwała akcja poszukiwania skoro on utonoł jak juz strazacy plyneli do niego

Nick
Gość
Nick

Bo nigdy nie pływałes pod woda o tej porze i nie wiesz jaka panuje widoczność. A i charakterystyka tego jeziora jest specyficzna. 1,5 mułu wszystko wyjaśnia.

Gość
Gość
Gość

Bo musieli czekać na nurków tak powiedzieli nikt za nim nie wskoczył jak szedł pod wodę gdzie mieli szansę A sami powiedzieli że nie wskoczą bo to nurkowie muszą. Jak poszedł na ich oczach pod wodę to stanęli motorówką i patrzeli i tyle w temacie.

obserwator
Gość
obserwator

prawda prawda opieszałość strażakow według mnie a człowiek ponióśł największą cenę

stary woprowiec
Gość
stary woprowiec

Gratuluję wszystkim piszącym “mogli go ratować”. po 1. nie ratuje się bez sprzetu. po2. mogli sami skakać po 3. ciekawe co w taka pogode robił gościu na łódce. Jak mi odpowiecie na te pytania to bedziecie dobrymi ratownikami.

Gość
Gość
Gość

Po 1. Po co przyjeżdżać bez sprzętu, żeby sobie popatrzeć czy co? Po 2. Sąsiedzi próbowali nawet materac pompowali. Po 3. Był na rybach dla jasności i przy zarzucaniu wędki łódka się przychyliła i wpadł do wody.

Matii
Gość
Matii

To po co przyjeżdżali bez sprzętu? Przecież wiedzieli że jadą do osoby która się topi. A do zmarłych się odnosi z szacunkiem stary woprowcu… Nikt Cię tego nie nauczył? A wiesz jaka była pogoda zanim wypadł z łódki? Nie znasz szczegółów to nie komentuj!

. Cool
Gość
. Cool

Ale mądze to napisałeś bronisz tych co nie trzeba ale z pewnością jesteś jednym z nich. No trzeba się jakoś bronić mam nadzieję że prawda wyjdzie na jaw jak było.

Nana
Gość
Nana

Prawda jest taka że strażacy nic nie zrobili żeby mu pomóc. Najlepiej stać na brzegu i sobie gadać. Jak mogliście tak zrobić on mógł żyć. I osoby które nie wiedzą jak było na prawdę lepiej niech się nie wypowiadają. To tylko i wyłącznie wina strażaków. Jak możecie teraz spojrzeć w lustro że mu nie pomogliscie. Spoczywaj w pokoju kochany😭😭😭

Tedy
Gość
Tedy

Nana rozumiem Twój żal, smutek. ale czy ty naprawdę chcesz dalej brnąć że to wina wszystkich tylko nie tego chłopaka? Kto wypływa łódką na wodę przy takich warunkach pogodowych? Strażacy weszli do wody i płyneli po niego, jednak fala ich sciagała. czy mieli do niego dotrzeć jak łódki nie było? Ubrania wodno-lodowe nie służa do pływania. Są zabezpieczeniem dla strażaka który pracuje w wodzie. Do pływania służą pianki np. takie jak mają nurkowie. Po za tym czy twój ból był by mniejszy jak dodatkowo utonęło by dwóch strażaków? Zasada ratownictwa to przedewszystkim nie narażać własnego zycia. Po za tym, żeby… Czytaj więcej »

obserwator
Gość
obserwator

szanowny Panie proszę nie pisac ze pogoda była tragiczna,stan pogody pogorszyał sie po utonięciu.Wiadomo że nie narazi sie drugiego człowieka ale można wykazac odrobinę checi i próbować pomoc a nie stac jak kołki.Jakie trzeba miec sumienie,przeciez strazak chyba zna techniki pomocy.wiedzieli po co jadą to nie był kot na drzewie tylko człowiek tonący.Wiadomo że brać strażacka bedzie stała za murem za tymi strażakami co tam byli .ale są tez tacy strażacy ze w głowie im sie nie mieści jak można nie próbowac chociaż.To jakie sa procedury straży w takim przypadku jechac nie przygotowanym do takiej akcji.A dlaczego od razu nurkowie… Czytaj więcej »

Nana
Gość
Nana

Tedy łódka już była i to blisko niego on jeszcze żył wystarczyło żeby któryś wskoczył jak poszedł pod wodę a nie pływać sobie w kółko.A poza tym jak nie mieli sprzętu to po co przyjeżdżali chyba wiedzieli na jaką akcje jadą!!! Widowisko sobie zrobić.

Widz
Gość
Widz

Nana po pierwsze, o tym kto i w jakiej sile zastępów wysyłany jest do zdarzeń regulują przepisy. Dyspozytor straży opiera się na charakterystyce zdarzenia, czasu dojazdu oraz odległości. Przy czym należy pamiętać że dysponowane do zdarzeń są jednostki danego powiatu. Żeby np. Zadysponować zastępy z regionu powiatu iławskiego, trzeba było by zgłosić to do KCKR. To jest dodatkowy czas, ok 10 minut samego tłumaczenia co gdzie i jak, poderwanie zastępów kolejne 10 min plus czas dojazdu daje nam 30 min. czyli podobny czas jak dojazd zastępu z JRG Sztum od czasu dysponowania. Jak sam widzisz czas nie stety ale w… Czytaj więcej »

Obserwator
Gość
Obserwator

I uważasz ze akcja byla przeprowadzona wzorowo?Ze straż nie ma nic sobie do zarzucenia?

Janek
Gość
Janek

Tyle akwenow wodnych dookola a straz wStarym Dzierzgoniu nie dysponuje łódką czy pontonem wstyd Panie Wójcie. Faktycznie pogratulowac a moze i pociągnąć do odpowiedzialności zeby nie bylo wiecej takich tragedii

Jola
Gość
Jola

Tedy skoro wiedzieli, że jadą to tonącego człowieka dlaczego nie zabrali ze sobą odpowiedniego sprzętu żeby go ratować ??? Chyba dostali wyraźnie zawiadomienie, że topi się człowiek i to jemu jadą z pomocą. Do pożaru przyjechali by bez wody i też by każdy ich tłumaczył. Śmiech na sali co tam się wydarzyło. Współczuję tylko rodzinie bo na ich oczka umarł ich syn, brat, wujek, mąż, przyjaciel…

Ogon.
Gość
Ogon.

Jola dalej nie rozumiesz czegoś, za szeroko rozumianą ochronę przeciwpożarową na terenie danej gminy odpowiada Wójt. To on ma obowiązek zapewnić chłopakom sprzęt. Strażacy zostali zadysponowani nie do topielca, a osoby topiącej się. To jest zasadnicza różnica. Po drugie na miejsce zostały wysłane dwa zastępy KSRG z OSP, plus jeden zastęp z OSP z poza oraz dwa zastępy PSP. Jako pierwsze dojechała miejscowa OSP z Mortąg, następnie Stary Dzierzgoń który niestety na swoim wyposażeniu nie posiada łódki. Decyzją wójta łódka która mogła by służyć w St. Dzierzgoniu oddana została do Myślic. Gdzie notabene nie ma zbiorników wodnych. Więc czyja to… Czytaj więcej »

Gość
Gość
Gość

Czytaj ze zrozumieniem pompowali i płyneli do niego ale co to taki materac może zatapiał się A i przestać proszę bronić straż bo to co oni zrobili jest śmiechu warte i to przez nich nie żyje człowiek nie starali się na żaden sposób mu pomóc.

Kolega
Gość
Kolega

Do Ogon sąsiedzi plyneli na dzieciecym materacu i bardzo Cie proszę zebys z nich nie drwil bo oni chociaz podjeli ryzyko .

Ktos
Gość
Ktos

Ogon domyslam się ze możesz byc jednym ze strażaków albo z grona ich znajomych bo znasz bardzo dużo faktów z tego wydarzenia i zapewne uważasz ze akcja byla przeprowadzona wzorowo? A decyzja wojta naprawde wspaniala . Myślę ze Pan Wójt podjął najlepsza w wyniku ktorej zostalo zgaszone ludzkie życie. Gdyby strażacy ze Starego Dzierzgonia mieli łódkę dzis by nie bylo tyle żalu, tyle hejtu,tyle zlych slów.

Obserwator
Gość
Obserwator

Uwazasz ze wina leży wylacznie po stronie zmarlego?

Wika
Gość
Wika

Widz co ty teraz piszesz to jest śmieszne prawda jest taka że straż dała dupy bo co to nie ich znajomy nikt z rodziny. nic nie zrobili stali i się gapili. Jakie trzeba mieć sumienie żeby strażacy patrzyli jak człowiek błaga o pomoc i nic z tym nie zrobić. ja też tam byłam mogli mu pomóc. Nie mogę znieść tego jak jego rodzina krzyczała prosiła matka z ojcem żeby mu pomóc. Jak są tacy odważni to niech spojrza matce i ojcu w oczy i powiedzą że nie mogli nic zrobić. każdy człowiek który by miał chociaż kapok wskoczył by do… Czytaj więcej »

Czytelnik
Gość
Czytelnik

Ja to na miejscu rodziny pociągnęłabym do odpowiedzialności tych co trzeba. Trzymam kciuki rodzino zmarłego, żeby Ci co zawinili ponieśli konsekwencje.

Gośc
Gość
Gośc

Pociągnąć to możesz koledze.

Aaaa
Gość
Aaaa

Precz z takim tekstem człowieku bezczelny

Tom
Gość
Tom

Wójt starego dzierzgonia powinien za to beknąć. on odpowiada za sprzet dla chłopaków…

Odbiorca
Gość
Odbiorca

Tragedia. Winicie Strażaków, postawcie się w ich sytuacji, mieliby wskoczyć do wody, i popłynąć 200m do człowieka? po 20m ciało by się wyziębiło, i byłyby dwie tragedie. Więc proszę nie winić Strażaków, robili co mogli, a teraz czują się przez HEJTY jakby to Oni wyrzucili tego człowieka z łódki, i mu nie pomogli. Więc proszę o zachowanie tego typu tekstów.

Gość
Gość
Gość

Po jakich 20 m człowieku oni mieli kombinezony i myślę że chociaż w małym stopniu mogli coś zrobić, spróbować chociaż… Łukasz utrzymywał się na tej wodzie około 40 minut w gumakach, w ciężkich bluzach i wgl a oni w odpowiednim stroju nawet nie próbowali płynąć do niego. Sam fakt że on błagał o tą pomoc, a to ich nawet nie ruszyło do jakiegokolwiek działania więc są podstawy żeby ich oskarżać i mam nadzieję że odpowiedzą za to i sumienie nie pozwoli im dobrze spać, rodzina do tej pory słyszy ten Jego krzyk błagania o pomoc i widzi tych strażaków którzy… Czytaj więcej »

Gość
Gość
Gość

Po pierwsze nie mieli ubrań do pływania, tylko ubrania wypornościowe. Po drugie próbowali właśnie w tych ubraniach płynąć lecz się nie udało. Po trzecie mogli wcale nie przyjeżdżać do wezwania bo nie mają takiego obowiązku( są ochotnikami a nie zawodowcami, którzy codziennie ćwiczą ratowanie takich ludzi).
Następnie nie ma podstaw prawnych aby kogokolwiek ze strażaków oskarżyć, ponieważ w procedurach jest że najważniejsze jest bezpieczeństwo ratownika i bez sprzętu nie powinni przystąpić do działań.
Winna jest lekkość i rutyna plywajac bez kapoka łòdka.

Gość
Gość
Gość

To jak nie mają obowiązku to po co jechali na darmowe kino czy jak?! I nikt nie próbował dwóch weszło do kostek i wyszło bo powiedzieli że się topią więc co Ty człowieku piszesz. I ile razy można pisać że oni nawet nie próbowali siebie narażać ale wy tego nie rozumiecie. Ochotnik to nie zawodowiec ale chyba zapisuję się do straży po to żeby ratować czyjes życie A nie. Nawet normalny zdrowy czlowiek nie żaden strażak by próbował coś zrobić i byli ludzie którzy próbowali. A strażacy co nic nie zrobili, nie mają sumienia niech pójdą do rodziców tego mężczyzny… Czytaj więcej »

Janek
Gość
Janek

Szanowny Odbiorco a czy ci strażacy mieli w bieliznie płynąć czy w odpowiednich strojach do tego przystosowanych.Czlowiek byl w wodzie 40 minut i dawal rade a strazacy po 20 minutach wyziębiliby sie. Strazacy teraz tacy biedni i tak sie źle czuja a kto pomyslal o rodzinie zmarlego jak oni sie czują jak ich świat sie zawalil.

Kolega
Gość
Kolega

Może ktoś powinien wytlumaczyc rodzinie dlaczego straż tak postapila i dlaczego dzialania byly takie a nie inne bo to jest niewytłumaczalne ze straż przyjeżdża ratowac czlowieka a efekt koncowy tragiczny

. Wawa
Gość
. Wawa

Odbiorca bo mu nie pomogli nawet nie próbowali. Taka jest prawda

Dody
Gość
Dody

Po pierwsze, czemu nie miał kapoka? na początek proszę o takie wyjaśnienie. ktoś coś?

Gość
Gość
Gość

Nie miał kapoka bo nie założył prosta odpowiedź może to też był błąd ale to i tak nie usprawiedliwia działań strażaków.

Matii
Gość
Matii

Dody kim ty jesteś ze prosisz o takie wyjaśnienie??? A poza tym kapok nie jest obowiązkowy. A strażacy mają obowiazek ratować czyjeś życie. I powinni odpowiedzieć za to że przyjechali bez potrzebnego sprzętu.

Ktos
Gość
Ktos

Matii za brak sprzętu powinien odpowiedzieć wojt gminy .To gmina finansuje OSP.

Kamil
Gość
Kamil

Do Matki za brak sprzętu odpowiada Wójt. Gmina finansuje wyposażenie Straży.Ciekawi mnie również fakt co robiła łódka w Myslicach jak to do każdego z trzech jezior w gminie najdalej jest.Moze ktoś mi odpowie?

Ktos
Gość
Ktos

Dlaczego komentarze sa usuwane?

.dada
Gość
.dada

To prawda matii on nie utopil się od razu utrzymywał się 40 minut na wierzchu a po zatym znał te jezioro i umiał pływać. A strażacy weszli do wody na chwilę i wyszli bo stwierdzili że jest zimna woda a jemu to nie było zimno jak był tam od 40 minut. To jest styczeń nie lipiec to jaka ma być woda. To jest szok co oni zrobili i mówili. To nie był pies tylko człowiek.

Gość
Gość
Gość

Dada a czy ty do tej wody weszlas?

Obserwator
Gość
Obserwator

Wszyscy tu zgromadzeni komentujący piszą że to wina strażaków, wójta itd każdy z was teoretycznie ma rację dużo osób teraz krytykuje straż no ok rozumiem ale będący na miejscu pierwsi strażacy byli to ochotnicy którzy są przeszkoleni jedynie w stopniu podstawowym ktorzy często też nie muszą umieć pływać a w takich warunkach jak panowały tam trudno dobremu pływakowi utrzymać się na powierzchni wody a co dopiero ochotnikowi ktory nie ma doswiadczen kolejna sprawa teksty typu byłem / byłam na miejscu i widziałam drodzy komentujący oskarzacie ochotników o nie robienie nic a co wy jako również świadkowie sami zrobiliście? Tak samo… Czytaj więcej »

Ktos
Gość
Ktos

Do Obserwatora A dlaczego lodka stoi w Myslicach a nie w Stary Dzierzgoniu ? Czy dookola Myslic jest tyle jezior? Chyba logiczne że ze Starego jest bliżej zarowno do jeziora Badze..,Bucznik,czy w Przezmarku.A kto odpowiada za wyposażenie straży?

Obserwator
Gość
Obserwator

Co do odpowiedzi dlaczego łódka stoi w myslicach skąd mi to wiedzieć to tak samo glupie pytanie dlaczego pałac kultury stoi w Warszawie bo ktoś tak zadecydował i tak jest myslisz człowieku że gdyby ta łódka stała w starym to było by lepiej? W tej tu sytuacji napewno by pomogło ale okazało by się że gdzieś w myslicach na bagnie się ktoś topi i znowu były by pytania dlaczego w starym a nie w myslicach nie ma na to złotego środka niestety wiadomo nie można mieć wszystkiego sprzętu bo raz gdzie to pomieścić dwa za co to wszystko kupić pytania… Czytaj więcej »

Kolega
Gość
Kolega

Strazacy ze Starego mieliby łódkę i nie byloby problemu zadnego bo by napewno chlopaka uratowali.To sie pytam kto odpowiada za brak tego sprzetu chyba władze gminy no chyba ze sie myle.Prosze mi odpowiedziec

Janek
Gość
Janek

Do Obserwatora kto w tej calej sytuacji jest ofiara ten chlopak co utonoł czy biedny wójt tak strasznie szkalowany a ty go tak bronisz.

Obserwator
Gość
Obserwator

Czy ja bronię wójta nie do końca bo skoro twierdzisz człowieku że ja bronię wójta to powiedz mi dlaczego ty jego posądzasz o takie rzeczy To nie jest wina wójta tak mi się wydaje bo gdybym miał budżet odpowiedni na pewno kupiłby karetkę pogotowia wozy straży pożarnej nowe specjalistyczny sprzęt pobudował by szkołę place zabaw i tak dalej a mając tak mały budżet jaki ma gmina Stary Dzierzgoń zapewne nie jest w stanie zapewnić takiego komfortu więc po cóż oczerniać zaraz wójta