Zamiast karetki przyjechała straż pożarna.

0
1106

Z powodu braku w dzierzgońskiej podstacji karetki do pacjenta z zatrzymaniem krążenia wyjechali na pomoc strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Dzierzgoniu, sytuacja dość nietypowa jednak jak pokazuje życie, coraz częściej do zdarzeń medycznych wysyłani są również strażacy.

Do sytuacji doszło wczoraj około godziny 11:30. Pogotowie otrzymało wezwanie do osoby z nagłym zatrzymaniem krążenia. Na miejsce natychmiast wyjechał zespół ratownictwa medycznego ze Sztumu, jednak ze względu na dużą odległość pogotowia od pacjenta, zapadła decyzja by do poszkodowanego zadysponować jednostkę straży pożarnej z Dzierzgonia. Która do czasu przybycia ZRM-u, miała prowadzić czynności ratunkowe z poszkodowanym.

W przypadku braku pogotowia przyjedzie straż pożarna…

Dyspozytor gdańskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego wysłał do mężczyzny wóz bojowy straży pożarnej. Zadziałały tu procedury na wypadek właśnie takich zdarzeń, gdzie najbliższy zespół ratownictwa jest za daleko by dojechać w odpowiednim czasie, i udzielić szybko fachowej pomocy. A kogoś trzeba wysłać do osoby z takimi objawami jak NZK.

W takich sytuacjach proszona o pomoc straż pożarną, która jest ustawowo powołana i przygotowana do udzielenia pomocy medycznej. – W Stanach Zjednoczonych jest to standard i to nikogo nie dziwi. W naszym kraju zdarza się że coraz częściej strażacy są pierwszym ogniwem ratującym życie, w sytuacji braku wolnych zespołów ratownictwa medycznego.

Niestety po mimo podjętych działań ratunkowych i udzielenia szybkiej pomocy medycznej, 86 latka nie udało się uratować.

DODAJ KOMENTARZ:

avatar